FANDOM


Szybciej jest notatka wiem


(Damian) Robin

Weszłem do salonu gdzie był mój ojciec Brus Wayne Batman wiedziałem że mam przekichane bo ostatnio na broiłem.

-Co ty wyprawiasz?- powiedział- Ty masz ratować miasto a nie demolować!!!

-Wiem wybacz. Ale to nie była tak i tak moja wina!!

-A niby kogo?!

-Nwm. Twoja?

-Ja bawić się nie będe tak pakuj się!

-Po co niby?

-Jak nie umiesz działać i innymi to się nauczysz.

-Gdzie ty chcesz mnie wysłać niby??

- Do wieży Młodych Tytanów.

-Mam bawić się w niańkę!!!

-Ja jakoś muszę się bawić więc nie marudź.

Wsiadłem do samochodu i wyjechaliśmy. Gdy dojechaliśmy to powitało mnie gromatka dzieciaków.

-Witaj Batmanie, co cię tu sprowadza?-powiedziała rudo włosa dziewczyna.

-Witaj Kori. Chcę zostawić pod opieka mojego syna czwartego Robina.

-Witaj Robinie, mówią na nie Kori lub Gwiazdka.

-Musze zostać tutaj z nimi.

-ROBINIE!!!!-krzyknoł na mnie ojciec.

-Hej.

-Kori jak nie będzie się zachowywał to dzwoń. Jest często uparty.

-No pokimś to mam hehe.

-Robinie!!!

Nagle ktoś włamał sie do muzeum i ojciec musiał iśc chciałem zi nim iść ale nie mogłem niestety te przeklęte życie. Panna wygnana zaprowadziła mnie do pokoju gdzie mogłem się wypakować.Wypakowałem się jak była godz 17:25 i tak mi się nudziło że zaczełem trenować w pokuji i nie chcąco zrobiłem dziurę w ścianę. Gwiazdka zadzwoniła do ojczulka mojego i powiedziała wszystko co się satło szybko przyjechał i gadał mi prze całe 2godz że to było nie bezpieczne i bla bla bla. Nagle zaczoł wyć alarm zdiwiłem się bo myślałem że nie będę walczył z bandziorami i się myliłem. Polecieliśmy na miejsce zdarzenia i wreście mogłem się zrewanzować z Sleydem.

C.D.N.